ul. Łąkowa, Wróbla, Radna, Reduta Wyskok

"Cykliści"

Cyclists

"Cykliści" czyli zwariowany ślub Bractwa Cyklistów to nasza najnowsza uliczna parada „Porywaczy Ciał”. Cała akcja jest oparta na barwnym korowodzie szalonych weselników -  niezwykłych rowerzystów. Panna młoda zabiera ze sobą wszystkie prezenty i ucieka przed swoim wybrankiem na pokracznej hulajnodze, jest rozkapryszona i zwariowana. Jej welon unoszą w powietrze baloniki w kształcie serca. Pan młody goni ją, ale jednocześnie nie stroni od innych niewiast i wszelkiej zabawy. Ciągle wszystkich zaczepia, częstuje szampanem, tańczy i szaleje. Człowiek – orkiestra komentuje wszystko na żywo, wciąga publiczność w akcje, stwarzając muzykę z grających elementów, które ma zamontowane na swoim rowerze, puszcza ją z taśm, organizuje imprezę, za każdym razem kiedy korowód się zatrzymuje. Szalony duchowny, mający połączenie astralne, próbujący pogodzić młodych, dolewa oliwy do ognia, zapominając w kółko, kto z kim się żeni, więc ciągle udziela ślubów przypadkowym widzom. Pochód zamyka Ciocia z Wysp Hawajskich, słoneczna, radosna, rozdająca wszystkim napotykanym uśmiechy i świeże owoce, jest jeszcze niechciany brat pana młodego, śmieciarz i nicpoń, oraz Człowiek Prosto z Plaży, chciał nad wodę, trafił na ślub… Jest wesoło, groteskowo, absurdalnie, kolorowo i głośno - czyli wszystko co potrzebne, żeby trochę namieszać i wnieść więcej życia do ulicznej rzeczywistości. A jak ktoś nie lubi ślubów, to ryż mu w oko i zaraz polubi… Parada jest interaktywna, wciągamy do zabawy widzów. Siedmiu cyklistów jedzie sobie luźno na rowerach, robiąc przystanki  i zadymę czas od czasu. Jest bardzo kolorowo, głośno z odrobiną pirotechniki i mnóstwem szaleństwa. Przygoda, przygoda, każdej chwili szkoda, hej!

The crazy wedding of the Biker’s Society was originally presented at Heineken Open’er Festival in Gdynia in 2008. It is fun, grotesque, absurd and laud. In other words, everything that is necessary to mix things up a little and bring more life into the street reality. And if somebody doesn’t like weddings, let’s throw some rice in their face, and they’ll love it… The whole show is based on a colorful pageant of crazy wedding guests – extraordinary bikers. The bride takes all the gifts with her, and escapes from the boy of her choice on a bizarre scooter; she is spoilt and wild. Her veil is kept in the air by balloons in the shape of a heart. The groom is chasing her, but in the meantime he doesn’t shun other ladies and all kinds of fun. He is constantly chatting everybody up, treating them to champagne, dancing and going wild. The one man orchestra is commenting everything life, he engages the audience into the action, creating music with the playing elements he has installed on his bike; he plays music from tapes, and organizes the party every time the parade stops. The crazy minister, who has an astral connection, trying to reconcile the bride and groom, actually adds fuel to the flames because he keeps forgetting who is marring whom, so he is constantly marrying random people from among the audience. The rear of the parade is brought up by the Aunt from the Hawaiian Islands, who is sunny, cheerful, giving out smiles and fresh fruits to everybody, and she is secretly in love with the one man orchestra, what in the end leads to an engagement and a happy double wedding, amid fireworks, music and fun with the audience. The parade is interactive, we engage spectators. Seven characters are riding bikes, making stops and acting according to the script. It is all very colorful, loud with a bit of pyrotechnics, and lots of craziness. Adventure, adventure, each moment is precious, hey!
piątek, Lipiec 14, 2017 - 21:00
a

0 osób

Chcę zobaczyć