akwen między Redutą Wilk i Redutą Wyskok

"Water fools"

Water fools

Rozwiązując niezliczone trudności techniczne, aby umożliwić aktorom nieskrępowaną ekspresję na płynnej scenie, zrozumieliśmy, że każdy żywy obraz wyrwany ze swego nieprawdopodobieństwa stwarza nowy mit, z pojedynczego gestu i z pojedynczego istnienia. W ten sposób narodziła się "wodna sztuka" 15 aktorów dla tysięcy widzów. Aktorzy -chimery, potyczki z ogniem, muzyczne loty, czy rozżarzona machineria unoszona przez mistrzowskie muśnięcia świateł, kolorów i wybuchów kreślą dramatyczną, ulotną i utopijną kondycję ludzką. Wszystko zaczyna się wraz z przybyciem rozbryzgującego wodę samochodu. Pasażer wysiada i, ślizgając się na płynnej scenie odchodzi, by zapalić latarnię nim zasiądzie, by poczytać gazetę. Po drodze, jak zwykle, pozdrawia obładowanego zakupami sąsiada zmierzającego do domu, podczas gdy, przejeżdżający rowerzysta pedałuje dalej, pozostawiając za sobą wodną mgłę. Wszystko jest prawie normalne…Aż nagle nasz zwyczajny człowiek wybucha ogniem, zaś z czarnej wody wyłaniają się stworzenia jak z przedziwnego, barokowego dramatu.

Solving countless technical difficulties in order to allow the actor to keep his expressive powers and his liberty of movement on the liquid element, we understood that each living image torn from its improbability made a new myth, from a single gesture and a single way of being; Thus a 'water piece' for 15 actors and thousands of spectators was born. Actor-chimeras, fire jousts, musical flights or incandescent machinery will then, carried on by masterly touches of light, colour and explosion, trace the ephemeral dramatic and utopian condition of mankind. It all starts with the arrival of a little car spluttering on the water. A passenger gets out, and sliding on the liquid stage, goes off to light his everyday street lamps before settling down to read a newspaper. On the way, as usual, he greets his neighbour who's going home loaded with shopping, while a passing cyclist pedals by, living sprays of water in his wake. Everything is normal or almost... Until suddenly our mans daily bursts into flames and from the black water rise creatures from some baroque and eery drama.
poniedziałek, Lipiec 18, 2011 - 01:30

0 osób

Chcę zobaczyć